Odwołanie do KIO - termin 5, 10 czy 15 dni

Termin na odwołanie do KIO wynosi 5, 10 albo 15 dni i zależy od dwóch rzeczy: od wartości zamówienia oraz od tego, jak zamawiający przekazał informację o swojej czynności. Terminu tego nie da się przywrócić, więc pomyłka w liczeniu dni kończy sprawę, zanim Izba w ogóle przeczyta zarzuty. Poniżej wszystkie warianty z art. 515 Pzp, koszty wpisu i zmiany, które weszły w życie 13 marca 2026 r.

Redakcja SprawnieZrecenzowane przez Maciej SwędziołOpublikowano 03 sierpnia 2026Zaktualizowano 03 sierpnia 20267 min czytania

Ile mam czasu na odwołanie do KIO?

Art. 515 ust. 1 Pzp rozpisuje termin na cztery warianty:

Wartość zamówienia Informacja przekazana elektronicznie Informacja przekazana inaczej
Równa progom unijnym lub wyższa 10 dni 15 dni
Poniżej progów unijnych 5 dni 10 dni

W praktyce 2026 r. cała korespondencja idzie przez platformę zakupową, więc realnie liczą się dwa terminy: 10 dni w postępowaniu unijnym i 5 dni w podprogowym. Ten drugi bywa zaskoczeniem. Pięć dni to często weekend i trzy dni robocze na to, żeby podjąć decyzję, zebrać dowody, napisać odwołanie, wnieść wpis i przekazać kopię zamawiającemu.

Dnia, w którym zamawiający przekazał informację, nie wlicza się do terminu - liczenie zaczyna się od dnia następnego (art. 111 § 2 Kodeksu cywilnego). Termin z art. 515 Pzp jest terminem zawitym: nie ma tu instytucji przywrócenia terminu, którą zna procedura administracyjna. Odwołanie wniesione po czasie Izba odrzuca (art. 528 Pzp), bez badania zarzutów.

Jaki jest termin na odwołanie wobec treści SWZ i ogłoszenia?

To osobna reguła z art. 515 ust. 2 Pzp. Jeżeli kwestionujesz treść ogłoszenia wszczynającego postępowanie albo treść dokumentów zamówienia, w tym SWZ, termin wynosi:

  • 10 dni od publikacji ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej lub zamieszczenia dokumentów zamówienia na stronie internetowej - w zamówieniach o wartości równej progom unijnym lub wyższej;
  • 5 dni od zamieszczenia ogłoszenia w Biuletynie Zamówień Publicznych lub dokumentów zamówienia na stronie internetowej - w zamówieniach podprogowych.

Tutaj wykonawcy przegrywają najczęściej. Zaporowy warunek udziału, opis przedmiotu zamówienia napisany pod jednego producenta, absurdalna kara umowna - to wszystko trzeba zaskarżyć na starcie, licząc dni od publikacji dokumentów. Po otwarciu ofert, kiedy okazuje się, że przetarg wygrał kto inny, jest już za późno: zarzuty wobec SWZ są wtedy spóźnione, nawet jeśli merytorycznie są słuszne.

Co, jeśli zamawiający w ogóle nie poinformował o wyniku?

Art. 515 ust. 4 Pzp przewiduje terminy awaryjne na wypadek, gdy zamawiający nie opublikował ogłoszenia o zamiarze zawarcia umowy, nie przesłał zawiadomienia o wyborze najkorzystniejszej oferty albo nie zaprosił wykonawcy do złożenia oferty w ramach dynamicznego systemu zakupów lub umowy ramowej. Odwołanie wnosi się wtedy nie później niż w terminie 15 dni od zamieszczenia w Biuletynie Zamówień Publicznych ogłoszenia o wyniku postępowania albo 30 dni od publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej ogłoszenia o udzieleniu zamówienia.

Jeżeli takich ogłoszeń w ogóle nie było, termin liczy się od zawarcia umowy: 6 miesięcy przy braku publikacji w Dzienniku Urzędowym UE i miesiąc przy braku ogłoszenia w Biuletynie Zamówień Publicznych. To jedyne sytuacje, w których termin na odwołanie liczy się w miesiącach.

Ile kosztuje odwołanie do KIO?

Wpis od odwołania wynosi 7 500 zł dla dostaw i usług poniżej progów unijnych, 10 000 zł dla robót budowlanych poniżej progów, 15 000 zł dla dostaw i usług powyżej progów oraz 20 000 zł dla robót budowlanych powyżej progów. Stawki określa rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 30 grudnia 2020 r. w sprawie szczegółowych rodzajów kosztów postępowania odwoławczego, ich rozliczania oraz wysokości i sposobu pobierania wpisu od odwołania.

Do tego dochodzi zwrot kosztów pełnomocnika, ograniczony do 3 600 zł łącznie. Szczegóły rozliczenia, w tym zwrot 90 procent wpisu przy cofnięciu odwołania, opisaliśmy w odpowiedzi ile kosztuje wpis od odwołania do KIO i kto go zwraca.

Jak wnieść odwołanie, żeby nie zostało odrzucone?

  1. Ustal, co dokładnie skarżysz. Odwołanie przysługuje na czynność zamawiającego niezgodną z przepisami oraz na zaniechanie czynności, do której zamawiający był zobowiązany.
  2. Policz termin od właściwego zdarzenia. Inaczej liczy się termin wobec SWZ (od publikacji), inaczej wobec wyboru oferty (od przekazania informacji).
  3. Wnieś odwołanie do Prezesa Izby (art. 514 ust. 1 Pzp). Nie do zamawiającego i nie do sądu.
  4. Przekaż zamawiającemu odwołanie albo jego kopię przed upływem terminu i w taki sposób, żeby mógł zapoznać się z treścią przed jego upływem (art. 514 ust. 2 Pzp). Ten krok bywa pomijany, a jest obowiązkowy.
  5. Zapłać wpis i dołącz dowód. Brak dowodu wpisu to brak formalny - Izba wzywa do uzupełnienia w terminie 3 dni pod rygorem zwrotu odwołania (art. 517 Pzp). Przelew warto zrobić 2-3 dni wcześniej, bo liczy się data zaksięgowania na rachunku Urzędu Zamówień Publicznych, a przelewy międzybankowe po godzinie 16:00 lub w piątek potrafią wejść dopiero w kolejnym dniu roboczym.

Treść odwołania musi spełniać wymogi art. 516 Pzp: wskazanie czynności lub zaniechania zamawiającego, zwięzłe przedstawienie zarzutów, żądanie oraz okoliczności faktyczne i prawne, które je uzasadniają.

Co zmieniło się przed KIO od 13 marca 2026 roku?

Dwie zmiany, które realnie zmieniają sposób przygotowania sprawy.

Pierwsza to prekluzja dowodowa. Zgodnie z art. 535 ust. 1 Pzp dowody na poparcie swoich twierdzeń lub odparcie twierdzeń strony przeciwnej strony i uczestnicy postępowania odwoławczego przedstawiają wraz z odwołaniem, odpowiedzią na odwołanie, przystąpieniem do postępowania odwoławczego lub wraz z innym pismem wniesionym najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień, w którym wyznaczono termin rozprawy lub posiedzenia, pod rygorem utraty prawa powoływania dowodów w toku postępowania odwoławczego. Wcześniej dowody można było składać aż do zamknięcia rozprawy. Wyjątki są wąskie: dotyczą sytuacji, w których wcześniejsze powołanie dowodu było obiektywnie niemożliwe albo potrzeba jego przedstawienia wynikła dopiero w toku postępowania.

Dla wykonawcy oznacza to jedno: materiał dowodowy trzeba mieć skompletowany w tym samym krótkim terminie, w którym pisze się odwołanie. Przy pięciu dniach w postępowaniu podprogowym to nie jest komfortowa sytuacja.

Druga zmiana to rozprawy i posiedzenia zdalne. Od 13 marca 2026 r. Prezes Izby może wyznaczyć rozprawę w formule zdalnej, jeżeli jest ona jawna, charakter czynności temu nie przeszkadza i zagwarantowana jest ochrona praw procesowych stron. Strony zachowują wybór: mogą uczestniczyć online albo stawić się osobiście w siedzibie Izby w Warszawie. Wymagania techniczne Prezes Izby publikuje na stronie KIO i warto je sprawdzić przed terminem, bo Izba może odmówić udziału zdalnego, jeżeli warunki po stronie uczestnika nie licują z powagą Izby lub uniemożliwiają dokonanie czynności procesowych. Skutek jest wtedy taki, jak niestawiennictwo.

Zmieniła się też rola zamawiającego: odpowiedź na odwołanie przestała być czynnością fakultatywną i stała się obowiązkiem.

Czy w małym przetargu odwołanie w ogóle się opłaca?

To pytanie o rachunek, nie o prawo. Przy zamówieniu na usługi o wartości 400 tys. zł wpis wynosi 7 500 zł, a pełnomocnik do 3 600 zł zwrotu. Jeżeli odwołanie zostanie uwzględnione, koszty pokrywa zamawiający. Jeżeli zostanie oddalone, wpis przepada i dochodzą koszty zastępstwa procesowego drugiej strony.

Warto policzyć to razem z marżą kontraktu i z szansą na powtórzenie czynności, a nie samo unieważnienie postępowania. Bywa też trzecia droga: zamiast wnosić własne odwołanie, można przystąpić do postępowania odwoławczego po stronie innego wykonawcy - przystąpienie nie wymaga wpisu. Po nowelizacji trzeba jednak pamiętać, że dowody przystępujący również składa wcześnie.

Gdzie to się łączy z resztą postępowania

Jeżeli powodem sporu jest wykluczenie z przetargu, przed pisaniem odwołania sprawdź, czy podstawa faktycznie zachodzi - opisaliśmy je w artykule o przesłankach wykluczenia wykonawcy z przetargu. Czasem szybszą drogą niż spór jest procedura samooczyszczenia. A jeżeli w ogóle nie masz pewności, czy zamawiający musiał stosować pełny reżim ustawy, zacznij od sprawdzenia, od jakiej kwoty stosuje się Prawo zamówień publicznych.

Postępowanie przed KIO jest krótkie i sformalizowane, a od marca 2026 r. jeszcze bardziej. Jeżeli stawką jest kontrakt, na którym opiera się rok pracy firmy, rozmowa z prawnikiem od zamówień publicznych w pierwszym albo drugim dniu terminu zwykle daje więcej niż w czwartym. To informacja ogólna, a nie porada prawna - ocena konkretnego postępowania wymaga analizy dokumentacji.

Najczęstsze pytania

Ile dni ma wykonawca na odwołanie do KIO?

W zamówieniach o wartości równej progom unijnym lub wyższej - 10 dni od przekazania informacji drogą elektroniczną albo 15 dni, jeżeli informacja poszła inaczej. W zamówieniach poniżej progów unijnych odpowiednio 5 i 10 dni (art. 515 ust. 1 Pzp).

Czy termin na odwołanie do KIO można przywrócić?

Nie. To termin zawity, bez odpowiednika przywrócenia terminu znanego z procedury administracyjnej. Odwołanie wniesione po terminie Izba odrzuca bez badania zarzutów (art. 528 Pzp).

Od kiedy liczy się termin na odwołanie wobec SWZ?

Od publikacji ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym UE albo zamieszczenia dokumentów zamówienia na stronie internetowej - 10 dni w postępowaniach unijnych, 5 dni w podprogowych (art. 515 ust. 2 Pzp). Nie od otwarcia ofert.

Ile wynosi wpis od odwołania do KIO?

7 500 zł (dostawy i usługi poniżej progów unijnych), 10 000 zł (roboty budowlane poniżej progów), 15 000 zł (dostawy i usługi powyżej progów) oraz 20 000 zł (roboty budowlane powyżej progów).

Czy dowody można składać na rozprawie przed KIO?

Od 13 marca 2026 r. co do zasady nie. Art. 535 ust. 1 Pzp wymaga złożenia dowodów najpóźniej w piśmie wniesionym w dniu poprzedzającym rozprawę lub posiedzenie, pod rygorem utraty prawa ich powoływania.

Czy rozprawa przed KIO może odbyć się zdalnie?

Tak. Od 13 marca 2026 r. Prezes Izby może wyznaczyć jawną rozprawę lub posiedzenie w trybie zdalnym. Strony zachowują wybór między udziałem online a stawiennictwem w siedzibie Izby.

Zrecenzowane przez: Maciej Swędzioł · radca prawny
Nr wpisu: KT 4286

Powiązane artykuły

Pytania i odpowiedzi z tej dziedziny

To informacja prawna o charakterze ogólnym, nie porada w indywidualnej sprawie. Aby omówić swoją sytuację, znajdź prawnika w okolicy.